Nieoczekiwany Dar.

Córka Obietnicy

Chociaż nie siedzę w wózku inwalidzkim, nie przechodzę chemoterapii, nie często leżę w szpitalu i na ogół wyglądam zdrowo, to pod tą silną powłoką głęboko kryje się słabość.

Dany jest mi dar chronicznej choroby i choć wolałabym odrzucić taki dar, jednakże był on zaproszeniem do niezliczonych momentów łaski, jakich doświadczyłam od Boga. Widzę rzeczy, których dawniej nie dostrzegałam, słyszę to, czego dawniej nie słyszałam, czuję tam, gdzie dawniej była drętwota. Nastąpił całkowity krach, a następnie łaskawa przemiana. W pełni sił, przed chorobą, byłam samowystarczalna, pewna siebie i autorytatywna. Śmiało patrzyłam w przyszłość i dążyłam do obranych celów.

Lecz teraz, w objęciach choroby i słabości, zmuszona jestem do pokornej postawy i całkowitej zależności od Boga. To złamanie wyjawia każdą niepewność, strach, krótkowzroczność i każdy nieznośny aspekt mojego charakteru. Jest już tak od szesnastu lat.

Modlono się nade mną usilną modlitwą wiary o uzdrowienie, szukając woli Bożej w tej trudnej sytuacji. I nastąpiło uzdrowienie…

View original post 287 more words

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s